Twoja przeglądarka nie obsługuje nowych technologii stron www!

Ta strona wymaga nowszej przeglądarki!
Spróbuj Firefoxa lub Chrome!

Kilka słów o psychoterapii

Ludzie rozpoczynają psychoterapię z różnych powodów. Ktoś nie radzi sobie z rozstaniem z bliską osobą, ktoś z napadami lęku, ktoś czuje, że jego życie traci sens, jeszcze ktoś inny chce pozbyć się destrukcyjnych nawyków, nabrać pewności siebie lub polepszyć jakość swojego życia. Czy psychoterapia może to zapewnić?

Co może psychoterapia?
Cierpienia, niepowodzenia, smutki i stres są wpisane w ludzkie życie. Psychoterapia nie służy temu, by pozbawić nas tych uczuć. Nie upodobni ona naszego życia do bezchmurnego nieba i nie doprowadzi do stanu nieprzemijającej szczęśliwości. Nie jest to ani możliwe, ani potrzebne.

Pozbawienie człowieka realnych trudności też nie jest jej zadaniem. Znalezienie zatrudnienia na rynku pracy z wysokim wskaźnikiem bezrobocia jest zadaniem trudnym. I trudnym pozostanie. Jeśli opuścił nas partner, udział w psychoterapii nam go nie przywróci. Zadaniem psychoterapii zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku, jest znalezienie najlepszych możliwych sposobów radzenia sobie w zaistniałych sytuacjach.

Podstawą psychoterapii jest założenie, że każdy człowiek posiada wrodzoną zdolność do zaspakajania swoich potrzeb, do wzrostu i rozwoju osobistego. Jest to naturalnym warunkiem życia i synonimem dobrostanu. Jeśli proces ten okazuje się zablokowany, przeżywamy wewnętrzne poczucie dyskomfortu, cierpimy. Psychoterapia może nam pomóc w zobaczeniu, dlaczego nie możemy zaspokoić swoich potrzeb, jakie są tego przyczyny, mechanizmy i co możemy zrobić, by poczuć się lepiej.

Psychoterapia to wspólna praca i odpowiedzialność
Moralne znaczenie psychoterapii polega na tym, że pomaga ona ludziom wziąć odpowiedzialność za własny rozwój (za stanowienie o sobie samych), do którego jesteśmy powołani chociażby z racji przynależności do rodzaju ludzkiego.

Psychoterapia nie polega na naszej pasywnej obecności w gabinecie terapeutycznym, podczas gdy terapeuta nas „leczy” lub „uczy”. Jest to zawsze wspólna praca, wspólna odpowiedzialność za przebieg terapii. Terapeuta, w zależności od zapotrzebowania procesu terapeutycznego, może być katalizatorem, przewodnikiem lub towarzyszem w naszej podróży do wewnętrznego świata. Nie zostanie on jednak ani naszym lekarzem, ani nauczycielem.

Jeśli przełożymy odpowiedzialność za przebieg naszej terapii na psychoterapeutę, nie będzie to prawdziwa psychoterapia. Niektórym terapeutom udaje się co prawda „zdjąć”, na jakiś czas, niektóre dręczące nas objawy, np. uczucie przygnębienia lub lęk. Jeśli jednak zrobił to sam terapeuta, a nie my sami przy wsparciu terapeuty, to ta ulga może się okazać chwilową ucieczką lub zamaskowaniem tego, co nam naprawdę przeszkadza.

Warto też wziąć pod uwagę to, że terapia nie zrobi z nas innego człowieka. Nadal pozostaniemy sobą. Jednak w przypadku udanej terapii – osobą dobrze radzącą sobie w życiu.

Jaki jest cel psychoterapii?
Prawdziwym celem terapii jest przywrócenie umiejętności samodzielnego radzenia sobie z trudnościami. Odpowiedź na pytania: „czy zwracać się po pomoc do psychoterapeuty, czy nie?” oraz „jakie formy psychoterapii mogą okazać się pomocne?”, zależy od naszych celów i oczekiwań. Szanse na sukces w terapii znacznie rosną, jeśli wierzymy, że właśnie to podejście i ten specjalista najbardziej odpowiada naszemu zapotrzebowaniu. Nie wszystko co skuteczne, jest dobre akurat dla nas. Na przykład przyjmując niektóre leki, możemy zmniejszyć lęk, ale zwiększyć ryzyko uzależnienia się. Wybór należy do nas.

Jeśli pozwolimy terapeucie decydować za nas, unikniemy co prawda poczucia odpowiedzialności za skutki terapii, ale nie nauczymy się samodzielnego radzenia sobie z naszymi problemami. Dlatego zwracając się po pomoc, pamiętajmy zawsze o celu, który chcemy osiągnąć. Dobrze, jeśli cel ten jest dla nas jak najbardziej jasny. Jeśli nie potrafimy sformułować celu samodzielnie, terapeuta może nam w tym pomóc. Pamiętajmy jednak o dobrym przemyśleniu i zweryfikowaniu celu, nad którym razem z terapeutą decydujemy się pracować. Aby to wyjaśnić, posłużę się przykładem: jeśli przyszliśmy do stolarza, by zamówić stół, a stolarz mówi, że jest nam potrzebne również krzesło, to zanim je zamówimy, zastanawiamy się, czy rzeczywiście jest nam ono potrzebne.

Co się może wydarzyć podczas psychoterapii?
Przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu terapii dobrze jest uświadomić sobie, że będziemy przechodzić przez doświadczenia zarówno przyjemne, jak i trudne. Będziemy doświadczać całej gamy uczuć do siebie, do terapeuty, do osób nam bliskich. Będziemy musieli pracować nawet wtedy, kiedy wydaje się nam, że terapia stoi w miejscu i nic nam nie daje. Możliwe jest, że będziemy ponownie przeżywać sytuacje, które – jak nam się wydawało – mamy już dawno za sobą. Możemy pozbyć się iluzji dotyczących nas samych i innych ludzi, możemy odkryć, że przekonania, na których budowaliśmy swoją postawę do otaczającego świata nie są prawdziwe lub nie należą do nas samych. Wypróbowując nowe odkryte w czasie terapii sposoby zachowania, możemy napotkać sprzeciw i niechęć naszego otoczenia.

Czy psychoterapeuta ma nas wspierać?
Psychoterapia wymaga czasu, wysiłku i odwagi. Może się wydawać zadaniem zbyt trudnym. Szczególnie wtedy, gdy znajdujemy się w stanie osłabienia, doświadczamy bezradności, przygnębienia lub lęku. Chcemy, żeby w tym stanie ktoś zatroszczył się o nas. W takim przypadku terapeuta może ulec pokusie udzielenia nam wsparcia lub rady. Możliwe, że tego rodzaju wsparcie jest tym, czego potrzebujemy, ale z pewnością nie jest psychoterapią. Może lepiej po wsparcie lub radę zwrócić się do kogoś z osób, którym ufamy? Do kogoś z rodziny lub do przyjaciela? Żeby uniknąć przyszłych rozczarowań, warto odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujemy, czy chcemy, żeby ktoś zatroszczył się o nas, czy chcemy nauczyć się troszczyć o sami siebie.

Kim będziemy po psychoterapii?
Nie warto mieć nadziei na to, że psychoterapia rozwiąże wszystkie nasze problemy. Problemy są i pozostaną. To, co możemy zrobić w psychoterapii, to nauczyć się pokonywać je w dobry dla nas sposób. Niesprawiedliwości i rozczarowań w przyszłości też nie da się uniknąć. Jednak im bardziej będziemy świadomymi, mądrymi, elastycznymi i wolnymi w swoich wyborach, tym bogatsze i ciekawsze stanie się nasze życie, razem z pojawiającymi się w nim trudnościami i problemami

Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu!

Skomentuj