Twoja przeglądarka nie obsługuje nowych technologii stron www!

Ta strona wymaga nowszej przeglądarki!
Spróbuj Firefoxa lub Chrome!

Rola łączenia wartości i rozmyślań

Autor opracowania McIntosh rozpatruje wpływ wiary na odczuwanie czy wręcz tworzenie szczęścia, przy czym na samym początku zastrzega się, że system wiary uważa za zjawisko niekorzystne.

Dla sklasyfikowania ludzi przywiązujących większe lub mniejsze znacznie do wiary autor podzielił ich na dwie kategorie:
a) linkersi, to jest ludzie łączący cele nadrzędne z podrzędnymi oraz
b) nonlinkersi, to jest ludzie nie łączący celów nadrzędnych z podrzędnymi.

Z tego modelu podziału można wysunąć następujące przewidywania:
1. Ludzie łączący swoje cele ze swoim szczęściem – w przypadku nieosiągnięcia celu będą o tych celach rozmyślać więcej, niż ludzie którzy tych spraw nie łączą.
2. Rozmyślania będą odnosić pozytywny efekt dla ludzi przeżywających negatywne uczucia i nieszczęście.
3. Ludzie łączący swoje cele ze swoim szczęściem będą częściej opowiadać o przeżyciach negatywnych uczuć i nieszczęść, niż ludzie którzy ich nie łączą.
4. Rozmyślanie ‘pośredniczy’ w stosunkach pomiędzy łączeniem zarówno uczuć negatywnych jak i nieszczęścia. Zależność tu jest przypadkowa. Łączenie osiągnięcia wyniku ze szczęściem prowadzi do rozważań, kiedy ten rezultat nie zostaje osiągnięty, a to z kolei doprowadza do uczuć trwale negatywnych.

Autor zastanawia się, czy łączenie tych wartości prowadzi do rozmyślania. Dla sprawdzenia tego założenia przeprowadził test z 33 celami, blokując na wstępie wybrane ‘podmioty’ jako linkersi czy nonlinkersi. Spośród wszystkich celów wybrał jeden główny – nazwał go ‘związkiem romantycznym’, przy czym dla części badanych cel ten uznał jako już posiadany, a dla drugich – pozostający do uzyskania. Test rozpoczęto od odczytywania hasła odkrywanego po jednej literze co 5 sekund. Jak przewidywano, ludzie dążący do łączenia swoich celów ze szczęściem byli bardziej skłonni do rozmyślań o bieżącym celu (tj. związek romantyczny), niż ludzie, którzy nie łączą swoich celów ze szczęściem.
Dla ludzi, którzy aktualnie mieli związek romantyczny, linkersi rozmyślali mniej, niż nonlinkersi, tak jak zakładano. Ponadto linkersi reagowali stosunkowo wolniej na odkrywanie haseł.
Czy rozmyślanie związane jest z uczuciami negatywnymi? Stwierdzono, że tak jest w istocie w przypadku łączenia wspomnianych wartości. U ludzi znajdujących się w stanach zaburzeń emocjonalnych, rozmyślanie o tym stanie doprowadza do jego utrwalenia (‘uwiecznienia’). U osób łączących cele jest wyraźny związek z nieszczęściem i nastrojem negatywnym. Stwierdzono, że im bardziej ludzie łączą uzyskanie celów ze szczęściem, tym więcej rozmyślają. A im więcej rozmyślają, tym więcej przytaczają nieszczęść i negatywnych uczuć. Mimo iż związek pomiędzy łączeniem wartości, rozmyślaniem i nieszczęściem jest przypadkowy, to związek między rozmyślaniem a nieszczęściem jest zawsze najtrwalszy.
Badaniu poddano związek między celami i szczęściem. Ustalono dwa pytania:
Mając dużo pieniędzy kupiłbym rzeczy, które uczyniłyby mnie ostatecznie szczęśliwym oraz mając dość pieniędzy na podstawowe potrzeby – nie chciałbym ich więcej, bo by mnie nie uczyniły szczęśliwym. Jak oczekiwano, pierwsze pytanie wybierali w większości linkersi, a drugie – w przeważającej mierze – nonlinkersi.

Po smutnym filmie linkersi przytaczali więcej negatywnych momentów (ale nie mniej pozytywnych) niż nonlinkersi. Po filmie szczęśliwym nonlinkersi przytaczali więcej szczęścia (ale nie mniej smutku) niż linkersi. Linkersi zdają się kierować swoimi negatywnymi nastrojami, podczas gdy nonlinkersi pragną się koncentrować bardziej na nastrojach pozytywnych. Ta obserwacja może tłumaczyć długotrwałe stany nastroju, na przykład depresje.

Inni psychologowie, jak Lyubomirsk i Nolen-Hoeksema dowiedli, że rozmyślania o depresji, bardziej niż sama depresja, doprowadza ludzi do stanów łagodnie depresyjnych i nie mogą się oni z tych nastrojów wydobyć na rzecz jakiejś bardziej pozytywnej działalności. Obaj wyżej wymienieni uczeni potwierdzili to na grupie linkersów i nonlinkersów w czasie wysoce stresujących wydarzeń związanych z trzęsieniem ziemi w San Francisco w roku 1989. Osoby wykazujące skłonności rozmyślające przed trzęsieniem częściej ulegały depresji zarówno w siódmym, jak i w dziesiątym dniu po trzęsieniu ziemi, nawet wówczas gdy ich poziom depresji był już kontrolowany.
Stwierdzono ponadto, że zarówno mniejsze codzienne czynniki stresujące, działają równie mocno, jak najważniejsze stresujące wydarzenia życiowe i mogą doprowadzić do depresji lub choroby. Linkersi potrafią tłumaczyć nawet drobne wydarzenia, jako zagrażające ich nadrzędnym celom życiowym. Poddawani tym samym czynnikom stresogennym – linkersi przytaczają dwukrotnie więcej rozmyślań, depresji i bólów fizycznych, niż nonlinkersi. Dowiedziono, ponadto, że linkersi znajdujący się w stanie zakłóconego nastroju mają więcej trudności w wydostaniu się z niego, niż nonlinkersi, obraz przeciętnego linkersa to osobnik o negatywnych uczuciach, rozpamiętujący przeżuwacz i pesymista. Taki profil linkersa zrodził się z osoby przeżywającej stałe negatywne uczucia, ponieważ rozmyśla o nieosiągniętych celach. W rezultacie jest on bardziej nieszczęśliwy niż nonlinkers i w przypadku stresu bardziej narażony na depresję niż nonlinkers.
Linkersi należą do osób o wysokiej negatywnej uczuciowości i mają oni trudności w pozbyciu się nieprzyjemnych przeżyć ze swojej świadomości. Są oni osobnikami introspekcyjnymi i skoncentrowanymi na sobie bardziej niż ludzie o niskiej uczuciowości negatywnej, dążą do skoncentrowania się na własnych, a potem również cudzych – aspektach negatywnych.
Istnieje korelacja potwierdzona empirycznie pomiędzy linkersami i osobnikami o wysokiej uczuciowości negatywnej, podobnie jak pomiędzy skałą łączenia i skalą neurotyzmu. Różnica występująca pomiędzy łączeniem wartości a uczuciowością negatywną polega na tym, że uczuciowość negatywna opisuje stan, a łączenie wartości to proces, który prowadzi do tego stanu.
Inna koncepcja z tym związana to kategoria rozmyślaczy przeciwko rozpraszaczom. Oznacza to, że niektórzy koncentrują się na rozmyślaniach, podczas gdy inni przeżywają nastroje depresyjne. Ale niektórzy potrafią się od tego oderwać rozpraszając się na czynnościach przyjemnych, inni natomiast nadal rozpamiętują. Ten model jednak nie jest doskonały i nie podaje przyczyny, dlaczego niektórzy ludzie są rozmyślaczami, a inni nie. Prawdopodobnie wpływają na to czynniki genetyczne lub przejmowanie takiego stylu postępowania dzieci od rodziców.

Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tego wpisu!

Skomentuj